poniedziałek, 11 marca 2019
W. Bruce Cameron "O psie, który wrócił do domu"
Bella jest uroczym szczeniakiem, który zostaje przypadkowo znaleziony przez Lucasa. Piesek stara się być jak najlepszym i najgrzeczniejszym przyjacielem dla swojego ukochanego człowieka. Po pewnym czasie niestety okazuje się, że Lucas nie może zatrzymać pieska w swoim mieszkaniu. W związku z czym postanawia zabierać go ze sobą do pracy. Okazuje się, że Bella ma wyjątkowe zdolności. Przynosi wielkie ucieszenie dla pacjentów szpitala - weteranów. Niestety pracownicy Kontroli Zwierząt uważają Bellę za przedstawicielkę niezmiernie groźnej rasy psów, które w Denver są zakazane. By chronić psa przed uśpieniem Lucas wywozi ją poza granice stanu na czas znalezienia nowego mieszkania. Bella nie do końca rozumie dlaczego jej ukochany człowiek ją porzuca i postanawia odnaleźć drogę do niego. Wyrusza w długą i niebezpieczną podróż w poszukiwaniu swojego człowieka.
Jako, że zakochałam się wręcz w pierwszej książce W. Bruce Cameron'a "Był sobie pies", gdy tylko zobaczyłam zapowiedź nowej powieści o podobnej tematyce i napisanej z perspektywy psa wiedziałam, że będę musiała ją przeczytać. Po pojawieniu się zwiastuna filmu (przy, którym swoją drogą popłakałam się kilka razy) z niecierpliwością czekałam na premierę książki, bo przecież nie można w pierwszej kolejności obejrzeć filmu! Wreszcie gdy doczekałam się premiery od razu zasiadłam do lektury i..... Niestety zawiodłam się totalnie. Książka okazała się być niesamowicie nudna, a główny bohater - Bella swoim "charakterem" wkurzała mnie na każdym kroku. Nawet zakończenie okazało się być na tyle "oczywistym" i nudnym, że ani trochę mnie nie wzruszyło. Przyznam szczerze, że ledwo przebrnęłam przez tą powieść i nie wiem, czy zdecyduję się na obejrzenie filmu. Zdecydowanie nie polecam tej książki.
Książkę znajdziecie:
ebook: Tania książka, Empik, Woblink, Świat książki, Legimi
wersja papierowa: Tania książka, Znak.com.pl, Empik, Woblink, Świat książki
Wydawnictwo: Kobiece
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz