piątek, 30 listopada 2018

Gabriela Gargaś "Wieczór taki jak ten"


        Każdy z nas ma wspomnienie z dzieciństwa: mamy myjącej okna i krzyczącej, żebyś wyszła z pokoju, bo się przeziębisz. Taty, który trzepie dywany. Tych drobnych sprzeczek, zapachów jedzenia i zakazu jedzenia czegokolwiek przed Wigilią. Każdy z nas patrzył w okno i czekał na pierwszą gwiazdkę. Każdy z nas opychał się mandarynkami do momentu, aż czuł, że za chwilę pęknie. To są piękne wspomnienia. 

Michalina od osiemnastego roku życia wychowuje swojego brata, z lekką pomocą babci, po śmierci swojej mamy. Mieszkają oni w Złotowie, malowniczej wsi u podnóża Tatry. Babcia Zosia prowadzi kawiarnię "Cynamonowe serca". Za radą babci Michalina postanawia otworzyć pensjonat na okres Bożego Narodzenia, by choć trochę podreperować domowy budżet. Przyjeżdżają cztery zupełnie różne osoby: ekscentryczny rozwodnik marzący o braku Świąt, starsza pani, która powoli traci swoje wspomnienia oraz samotna pani doktor z córeczką. W dzień Wigilii do drzwi zapuka niespodziewany gość, który zaskoczy dziewczynę i odmieni jej życię.
Przepiękna książka opowiadająca o losach Michaliny i przygotowaniach do świąt. Autorka zmusza czytelnika do zastanowienia się nad własnym życiem i przeanalizowaniem małych radości, które w naszym życiu się pojawiają. Ludzie zazwyczaj skupiają się na tym co złe w ich życiu i pamiętają tylko te gorsze momenty, zamiast celebrować radosne chwile. Nie mogłam się powstrzymać cytatem, którym częstuje nas autorka, który odnosi się właśnie do takich ludzich zachowań:
      Pewnego dnia anioł zstąpił na ziemię i skierował się w stronę tych wszystkich ludzi, którzy użalali się na to, że krzyże, które dźwigają, są zbyt wielkie i zbyt ciężkie w stosunku do tych, które dźwigali ich znajomi. Nakazał więc im, aby złożyli swoje krzyże w dobrze strzeżonym miejscu. W ciągu jednego dnia wielki plac wypełnił się krzyżami wszelkich możliwych gatunków, wielkości i ciężarów.
Po upływie pewnego czasu anioł znów powrócił i pozwolił im, aby wybrali takie krzyże, jakie uznali za stosowne.
Okazało się, że każdy wziął ten sam. 
Pino Pellegrino 

Święta to według Gabrieli Gargaś czas cudów i spełniających się marzeń, czas wybaczania. W trakcie Świąt wszystko jest możliwe i wszystkiego człowiek się może spodziewać. Tutaj kolejny cytat z książki, który mi się niesamowicie spodobał:

      Ile nosisz w sobie krzywd? Ile jest w tobie niewypowiedzianych żali? Ile niezasklepionych blizn? Może spróbujesz przebaczyć? Porozmawiać? Chwycić słuchawkę telefonu i powiedzieć: Przyjadę”. Albo przyjechać bez zapowiedzi i powiedzieć: Jestem. Bo chcę być. Z tobą, z wami. A może warto przeprosić, przyznać się do błędu?
Zawsze można coś zmienić. Zastanów się trochę nad sobą. Zatrzymaj w pędzie. Wytnij z dziećmi gwiazdki z bibuły... Może otwórz się na miłość? Na drugiego człowieka?
Powiem ci coś. Warto. Zawsze warto... 

Szczerze polecam tą książkę, ja osobiście uwielbiam książki z wątkiem świątecznym, gdyż bardzo często wymagają one refleksji. Ta książka (jak zresztą zazwyczaj książki Gabrieli Gargaś) wciągnęła niesamowicie i zmusiła do zastanowienia się nad sobą. Jak wszyscy wiemy jest to doskonały moment na zastanowienie się nad zmianami.
Teraz, kiedy zbliża się ten magiczny czas Świąt Bożego Narodzenia warto pamiętać, że nie jest to chwila urlopu i siedzenia przed telewizorem, jest to wielki dzień narodzin Jezusa, czas dla rodziny i warto wykorzystać go jak najlepiej, póki jest nam to dane. Nie marnujcie tego czasu przeglądając Facebooka czy Twitera, spędzcie prawdziwie rodzinne, przepełnione miłością święta.

Książkę znajdziecie:
ebook: EmpikWoblinkLegimi
wydanie papierowe: EmpikTania książka

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz