piątek, 25 stycznia 2019
Heather Morris "Tatuażysta z Auschwitz"
Dwudziestosześcioletni Lale w 1942 roku trafia do Auschwitz. Znajduje tam pracę jako tatuażysta tatuujący numery na przedramionach przybywających do obozu więźniów. Pewnego dnia w kolejce Lale zauważa przerażoną, młodą dziewczynę, w której zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Bohater postanawia, że musi uratować dziewczynę za wszelką cenę. Pare razy Lale wykorzystuje swoją pozycję by pomóc również innym mieszkańcom obozu, przez co przeżył również bardzo trudne chwile. Lale i tajemnicza dziewczyna swoje pierwsze rozmowy, flirty i pocałunki przeżyli właśnie w obozie. Podczas likwidacji obozu bohaterowie zostali rozdzieleni, jednakże ich miłość przetrwała piekło, które przeżyli, w związku z czym ich historia miała pozytywne zakończenie. Lale Sokołow opowiada nam swoją historię już po śmierci swojej ukochanej żony Gity.
Opowieść wzrusza, łamie serce, a jednocześnie pokazuje, że nawet w największej tragedii można odnaleźć nadzieję i szczęście. Pokazuje nam siłę jaką mają ludzie w najmroczniejszych czasach historii. Jest to przepiękna historia miłosna, o której nie zapomnę na długie lata. Ta opowieść wyciskała ze mnie łzy smutku, jak i również łzy radości. Oparta na faktach piękna historia miłosna rodząca się w warunkach, które nie dawały szans na przetrwanie, lecz upór i prawdziwość uczucia pozwoliła im ujść cało. Opowieść o bardzo trudnych wyborach oraz ludzkich uczuciach. Historia głównego bohatera jest jednak trochę kontrowersyjna, gdyż zawód jaki wykonywał w obozie kojarzy się bardziej ze współpracą z oprawcami. Lale tłumaczy swój wybór tym, że chciał przeżyć, więc robił wszystko by mu się powiodło. Ciężko jest więc jednoznacznie ocenić zachowania bohaterów. Podczas tej lektury zanim zaczniemy oceniać zachowania bohaterów warto byłoby się jednak zastanowić, jak wiele my byśmy zrobili, żeby przeżyć?
Książkę możecie znaleźć:
ebook: Empik, Woblink, Legimi
wersja papierowa: Empik, Woblink, Świat książki
Wydawnictwo: Marginesy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz