piątek, 1 lutego 2019
Katie Marsh "Wszystko, co mam"
Pewnego dnia Hanna postanawia opuścić swojego męża po pięciu latach niezbyt udanego małżeństwa. Życie jednak postanawia pokrzyżować jej plany. Hanna znajduje Toma leżącego na podłodze w sypialni, sparaliżowanego. Diagnoza: udar. Mężczyzna nie może samodzielnie wykonywać codziennych czynności. Lekarze mówią o długiej rehabilitacji. Hanna postanawia zająć się mężem. Tom mając dużo czasu na przemyślenia postanawia ratować swoje małżeństwo, gdyż dochodzi do wniosku, że żona jest miłością jego życia i to właśnie z nią chce spędzić resztę swojego życia.
Przepiękna historia o podejmowaniu ciężkich decyzji, poświęceniu, cierpieniu i nadziei. Ta książka mnie wręcz zauroczyła. Autorka pokazuje nam jak małżonkowie starają się odnaleźć siebie na nowo, by niezaprzepaścić budowanego przez lata związku. Determinacja Toma by pokazać się żonie z perspektywy mężczyzny, którego kiedyś pokochała, a nie tego, którym się stał z biegiem czasu z powodu zbyt wielu obowiązków i pogonią za karierą. Jest to głęboka opowieść o drugiej szansie i miłości. Narracja, którą wprowadza autorka jest przepełniona emocjami i doskonale oddaje uczucia i przeżycia bohaterów, dzięki czemu bardzo łatwo jest nam wczuć się w ich położenie. Książka jest niezwykle romantyczna, a zarazem wzruszająca i smutna. Zdecydowanie polecam tą książkę każdemu!
Książkę znajdziecie:
ebook: Woblink, Empik
papierowe wydanie: Empik
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz